niehandlowe niedziele

Written by

Niehandlowe niedziele – kto na nich zyskuje?

Bez kategorii| Views: 130

Zwiększona sprzedaż w sklepach internetowych oraz mniejsze obroty… w małych, lokalnych sklepach. To tylko część obrazu, jaki jawi się po kilku niehandlowych niedzielach. Powoli zaczynają pojawiać się głosy, że nowe prawo godzi w tych, którym miało pomóc najbardziej.

 

Niehandlowe niedziele uderzają w małe sklepy

Jakiś czas temu w mediach zrobiło się głośno o właścicielce 3 sklepów z Ostródy, Elżbiecie Czacharowskiej, która bardzo otwarcie popierała zakaz handlu. Przedsiębiorczyni w nowym prawie widziała przede wszystkim szansę dla swojego małego biznesu. Jednak realia pokazały, że niehandlowe wiążą się przede wszystkim ze stratami, a nie przewidywanym zyskiem.

Główną przyczyną takiej sytuacji jest wymóg, który stawia przed właścicielami sklepów obowiązek prowadzenia w te dni samodzielnie interesu. W przypadku takich osób jak pani Elżbieta, która dysponuje 3 placówkami, jest to oczywiście niemożliwe. W wyniku tego otrzymała już dwa mandaty. Sama zaś szacuje, że konieczność zamknięcia 2 z 3 sklepów w miesiącu doprowadzi do nawet milionowej straty.

Jednak to tylko jeden z wielu przykładów. W sklepach do 100 m² pod koniec tygodnia zauważa się spadek obrotów po ok 1 tys. złotych dziennie. Całkowite zamknięcie sklepu w wybrane niedziele uniemożliwia polepszenie tej sytuacji.

Początkowo wydawało się, że zakaz najbardziej odbije się rykoszetem po wielkich marketach. Pierwsze niedziele wykazały, że Polacy niechętnie przed niedzielami odwiedzali wielkopowierzchniowe sklepy. Okazuje się jednak, że nawyki zakupowe uległy zmianie i zaczynamy magazynować żywność, co potwierdza przeprowadzone przez Havas Media Group – Intelligence Team badanie. W pierwszą niedzielę bez handlu wcześniejsze dokonanie zakupów zadeklarowało 45,9% ankietowanych. Ostatnia niehandlowa niedziela to już 57%.

Hipermarkety dokładają wszelkich starań, by zaoferować specjalne ceny, szczególnie w weekendy z zakazem handlu. Przy przemyślanych akcjach promocyjnych oraz wydłużonych godzinach pracy w piątki i soboty, osiedlowe sklepiki nie mają szansy przebicia.

 

E-commerce i stacje benzynowe jako alternatywa dla zakazu handlu?

niehandlowe niedzieleW marcu niehandlowe niedziele wykazały się wyższym wynikiem zamówień, niż miało to miejsce w poprzednim miesiącu – o 10% i 14%. Jednak w tej kwestii widać wyraźny wpływ pogody na zachowania konsumenckie w sieci, o czym pisaliśmy we wpisie E-commerce zyskuje na niehandlowych niedzielach. Najlepiej w tym aspekcie poradziła sobie druga niedziela bez handlu, gdzie realizację zakupów w sieci zadeklarowało aż 20% ankietowanych, przy wyraźnym załamaniu pogody. Sprzedaż jest już znacząco niższa w wakacyjne weekendy – 5,8% w drugą niehandlową niedzielę czerwca.

Tymczasem w całej sytuacji da się zauważyć, że na nowym prawie (i to niezależnie od pogody) zyskują stacje benzynowe. Jak podaje Rzeczpospolita od stycznia do kwietnia sprzedaż w tych miejscach wzrosła o 16,2%, względem analogicznego czasu z poprzedniego roku.

Stacje benzynowe oczywiście nie zastąpią tradycyjnych sklepów, jednak patrząc na rosnące zainteresowanie klientów tymi punktami sprzedaży, można się spodziewać poszerzenia asortymentu. Nadal przeważa sprzedaż alkoholu, jednak rodzaj poszukiwanych przez klientów towarów ulega zmianie. Coraz chętniej kupowana jest karma dla zwierząt, produkty czystości czy artykuły gospodarstwa domowego.

 

Poddanie dogłębnej analizie sytuacji w polskim handlu po wprowadzeniu jego zakazu w niedziele nie jest zadaniem prostym. Wyrównane są również opinie klientów – 41,5% ankietowanych deklaruje, że zakaz handlu w niedziele powinien być zniesiony, zaś 40,8% jest odmiennego zdania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Niehandlowe niedziele – kto na nich zyskuje?

czas na przeczytanie: 2 min